Izwinitie Towarzysze, ale biorąc pod uwagę "kontekst sytuacyjny" pozwolę sobie napisać /z głowy/, że Donald Tusk-in, Jerzy Miller-owicz, "Ciećnik rządu" Graś, Ewa Kopacz-1,5m oraz Prezydent spod znaku sierpa i młota /bardziej spod młota/ brali udział w organizacji zamachu w dniu 10.04.2010r.
Miller i Zastępca Millera w komisji badania czegoś, jakoś, gdzieś na czymś, powiedział coś typu, że nie ma dowodów na to, że Generał Błasik nie przebywał w kokpicie, a "kontekst sytuacyjny" dowodzi, że raczej trudno wykluczyć obecność Generała w Kokpicie, czyli raczej nieprawdopodobne jest by go nie było skoro istnieje prawdopodobieństwo, że mógł być.
Proponuję zrobić kilka kroków dalej, idąc w kierunku wskazanym przez "gwiazdę czerwoną", śladem złotej myśli o "braku dowodów na nieistnienie dowodów" .
Opierając się na jedynej jak dotąd SPRAWDZONEJ INFORMACJI w MSZ przez tvn24 z 10.04.2010r. "MIAŁ PROBLEMY Z LĄDOWANIEM PREZYDENCKI JAK-CZTERDZIESTY na lotnisku w Smoleńsku", przyjmuję, że Generał Błasik mógł być w kokpicie, tyle że JAKA-40. Ba, mógł siedzieć za sterami, wszak był wyszkolony do pilotowania JAKA-40, ba, mógł nawet witać Prezydenta wchodzącego na pokład JAKA-40 jako Kapitan Statku powietrznego...
Nie ma, żaden urzędnik Rządu czy Kancelarii Prezydenta, takiej siły persfazji aby namówić wszystkich Generałów, Prezydenta, Szefa Banku Narodowego, Szefa IPN i całej ELITY INTELEKTUALNEJ Polski aby razem wsiedli na jeden pokład samolotu by polecieć do kraju gdzie KGB trzyma władzę.
Do dnia, w którym nie ujrzę dowodu na "nieuczestniczenie" w zamachu na ELITĘ Polski 10.04.2010r. obecnych rządzących, to będę uznawał ich za winnych.
WYBACZYĆ MOŻNA TYLKO PROSZĄCYM O WYBACZENIE PO PRZYZNANIU SIĘ DO WINY. Jak nie czują się winni, to jak wybaczyć im winę.



Ale o spędzeniu reszty życia w celi nie chcą myśleć.